Posts tagged: czekolada

Polski rynek słodkości

Według specjalistów rynek czekolady w Polsce znajduje się wciąż w fazie wzrostu, na co wskazywałoby m. in. porównanie spożycia czekolady w Polsce i w Zachodniej Europie. [ad#Google 468x60]Podczas gdy Polak zjada średnio 3,7 kg czekolady w ciągu roku, w Wielkiej Brytanii na głowę przypada 7,3 kg, w Austrii oraz Holandii po 8 kg, natomiast przeciętny mieszkaniec Szwajcarii konsumuje rocznie ok. 10 kg czekolady. Rynek czekolady w Polsce cechuje się dużą konsolidacją. Największe firmy kontrolują trzy czwarte sprzedaży w ujęciu ilościowym – łączny udział Cadbury Wedel, Stollwercka i Kraft Foods i Nestle/Goplana na przełomie kwietnia i maja br. kształtował się na poziomie 77,1% (dane za AC Nielsen). W czołówce na czekoladowym rynku znajduje się firma Cadbury Wedel z 28,5% udziałem, za nią Stollwerck, który kontroluje 21,9% rynku czekolad, dalej firma Kraft Foods – 17,6% udziału oraz Nestle (marki Goplana i Nestle), która uzyskała 12,2%. Pozostała piąta część należy m. in. do takich firm jak: Terravita, Wawel, Fazer, Millano (Baron) czy Ferrero.

Czekoladzie niezwykle trudno się oprzeć

Czekolada – w zależności od tego, czy w jej skład wchodzi mleko, czy też nie – zawiera od 55 do 62% cukru, ok. 30% tłuszczu i od 2 do 9% białka, jest też bogata w witaminy B1, B2, PP, E i D3, a także w jod, potas, żelazo, cynk. To właśnie dzięki zawartości tłuszczu, mleka w proszku i cukru wiele osób traktuje czekoladę jako stałe źródło energii. W zależności od zawartości cukru, czekolady dzielą się na: słodkie i półsłodkie (ponad 50% cukru); deserowe (40-50% cukru); gorzkie (do 40% cukru).

Historia marki Wedel

Kamieniem milowym w historii firmy było jej przejście pod rządy Jana Wedla, syna Emila. To on zadecydował, że czas najwyższy wybudować nową fabrykę i przenieść ją na warszawską Pragę. Tak powstała jedna z najnowocześniejszych manufaktur II Rzeczypospolitej: rozpoczęła działalność w 1934 roku i z każdym kolejnym rozwijała się w niezwykłym tempie. To wówczas powstały receptury słynnego Ptasiego Mleczka, Mieszanki Wedlowskiej, czekolady Jedyna.

Polityka eksportowa firmy oraz zainteresowanie jej słodyczami sprawiły, że w ciągu zaledwie kilku lat, czekolada Wedlów zaczęła być wysyłana regularnie, specjalnym samolotem, do sklepu firmowego m.in. w Paryżu, sklepów w Londynie, do Ameryki Północnej, a nawet do Japonii.

Rodowód Marki Wawel

Mity i legendy – czekoladki na Cesarskim Dworze
Jedyne naprawdę szczęśliwe chwile spędzał Franciszek Józef w otoczeniu swych licznych wnuków. Dzieci baraszkowały na dywanie w gabinecie Dziadunia, prosząc go gorąco o wspaniałe słodycze sprowadzane ekstrapocztą z Galicji, z Krakowa. Dobrotliwy Monarcha zawsze spełniał ich prośbę, sam bowiem przepadał za wyrobami Fabryki Piaseckiego. Osobisty kamerdyner Najjaśniejszego Pana, Euglen Ketterl, opowiadał, że gdy cesarskie wnuki (podobnie jak cały Dwór) oblizywały palce po czekoladkach i wafelkach, wołając: – Ach, Królewski Smak! – dobrotliwy Monarcha poprawiał je łagodnie: – Nie królewski, lecz cesarsko-królewski.

Napój bogów czyli czekoladowe smaki

Jednak pierwsi uprawę kakaowca rozpoczęli Olmekowie – a nie jak się powszechnie uważa Aztekowie. Ziarna drzewa zwanego przez Majów cacahuaquchtl, a przez Azteków xocolatl, były wtedy niezwykle cenne. Miały boską moc i były symbolem życia oraz płodności. Pełniły także ważną rolę w obrzędach weselnych. U Majów narzeczona wręczała panu młodemu kolorowo malowany stołeczek oraz pięć ziaren kakao mówiąc: “Daję Wam to na znak, że biorę was za męża”. On zaś ofiarował jej spódnice oraz pięć ziaren kakao mówiąc to samo.

Jednak pierwsi uprawę kakaowca rozpoczęli Olmekowie – a nie jak się powszechnie uważa Aztekowie. Ziarna drzewa zwanego przez Majów cacahuaquchtl, a przez Azteków xocolatl, były wtedy niezwykle cenne. Miały boską moc i były symbolem życia oraz płodności. Pełniły także ważną rolę w obrzędach weselnych. U Majów narzeczona wręczała panu młodemu kolorowo malowany stołeczek oraz pięć ziaren kakao mówiąc: “Daję Wam to na znak, że biorę was za męża”. On zaś ofiarował jej spódnice oraz pięć ziaren kakao mówiąc to samo.[ad#Google 468x60]

Dla kogo Wedel? Torcik do podziału

Pieniądze ze sprzedaży Wedla zgarnie globalny koncern spożywczy Kraft Foods, obecny w 150 krajach świata. Kiedy w 1991 r. Wedla prywatyzowało polskie państwo, za 40 proc. udziałów wzięło 25 mln dol. Walory spółki – jako jednej z pierwszych – zostały upublicznione i prywatyzacja ta przez kilka lat uchodziła za wzorcową. Mimo pięciokrotnie wyższej ceny Kraft nie pozbywałby się Wedla, gdyby nie zmusiła go do tego Komisja Europejska zaalarmowana przez nasz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ten bowiem uznał, że koncern – po przejęciu Cadbury, dotychczasowego właściciela Wedla – zmonopolizuje polski rynek wyrobów czekoladowych.

Jutrzenka poprawiła wyniki w pierwszym kwartale 2010

Grupa kontynuuje działania mające na celu monitorowanie oraz ograniczanie wpływu zidentyfikowanych ryzyk na wyniki finansowe. Zarząd analizując dotychczas wypracowane wskaźniki ekonomiczne grupy przewiduje w najbliższych miesiącach roku obrotowego kontynuację dotychczasowych trendów w zakresie osiąganych marż i zysków.

Wawel chce wypłacić 10 zł dywidendy na akcję

W 2009 r. Wawel zarobił 32 mln zł wobec 25 mln zł zysku rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio 314 mln zł wobec 255 mln zł. Z zysku za 2008 r. spółka przeznaczyła na dywidendę 15 mln zł, co daje 10 zł za akcję. Rok wcześniej dywidenda wyniosła 10 mln zł, co oznaczało dla akcjonariuszy wypłatę w wysokości 7 zł na akcję. Obecnie wartość rynkową Wawelu szacuje się na 350 mln zł.
W środę przynajmniej do godz. 13 nie było handlu na akcjach Wawelu, których cena we wtorek wzrosła o 1,5 proc. do 335 zł. Na GPW notowane są także dwie inne spółki cukrownicze – Jutrzenka i Mieszko.

Kanadyjski producent czekolady planuje wejście na polski rynek słodyczy

Kanadyjska firma czekoladowa Cantley wchodzi na Polski rynek czekolady o niskiej zawartosci cukru.

Kraft kupuje Cadbury, Wedel idzie pod młotek

Pod koniec sierpnia zeszłego roku prezes Krafta Irene Rosenfeld zaproponowała szefowi Cadbury Rogerowi Carrowi, że kupi jego firmę. Zaoferował 755 pensów za akcję, czyli ok. 17 mld dol. za całą firmę. Carry odmówił. Koncern Cadbury postanowił się bronić przed najeźdźcą, wykazując, że ma tak dobre perspektywy rozwoju, iż nie powinien wpaść w ręce “słabo rozwijającego się konglomeratu”, jak sam Carry nazwał Krafta.